
Przyjechaliśmy tu razem, Z sercem, laską, czasem wóz, Ale w duszy młodość wieczna, Bo w sanatorium jest po prostu luz. Bądź dziś moją emerytką, Podaj rękę, ruszaj w tan. Niech proteza stuknie w rytmie, A ciśnienie spadnie nam. Na zabawie tłum się kręci, Balkoniki w kącie dwa, W okularach świat się błyszczy, Śmiech rozbrzmiewa, aż serce nam gra. Bądź dziś moją emerytką, Podaj rękę, ruszaj w tan. Niech proteza stuknie w rytmie, A ciśnienie spadnie nam. Kto ma reumatyzm w kolanie, Niech nie martwi dziś się nic, Bo przy tańcu, przy śpiewaniu Każda choroba musi w mig zniknąć w pył. Bądź dziś moją emerytką, Podaj rękę, ruszaj w tan. Niech proteza stuknie w rytmie, A ciśnienie spadnie nam. Kto ma tabletki na serce, Kto na ciśnienie leków w bród, Niech je schowa dziś do kieszeni, Bo muzyka daje zdrowia cud. Bądź dziś moją emerytką, Podaj rękę, ruszaj w tan. Niech proteza stuknie w rytmie, A ciśnienie spadnie nam. Nad ranem pielęgniarka wchodzi, „Proszę państwa, pora spać”, A my chórem odpowiadamy: „Daj nam jeszcze choć pół walca grać”. Bądź dziś moją emerytką, Podaj rękę, ruszaj w tan. Niech proteza stuknie w rytmie, A ciśnienie spadnie nam.
