Czy to ta mała dziewczyneczka, Chłopczyk, co w piłkę lubił grać? Kiedy i jak się dorosłymi mogli stać. Ona się w piękność zamieniła, A on, wprost nie uwierzyłbyś, Wczoraj bawili się tu razem, A dziś. To świt, to zmrok, To świt, to zmrok, I już tyle lat. Coś rodzi się i coś przemija, Ale zostanie po nas ślad. Coś rodzi się i coś przemija, Ale zostanie po nas ślad. Jaką im mądrość ofiaruję, Czym na początek ulżę im? Od siebie będą się uczyli, Dzień po dniu. Tak jakoś dobrze są dobrani, Niewiele bywa takich par. Pod baldachimem razem stać To czar. To świt, to zmrok, To świt, to zmrok, I już tyle lat. Coś rodzi się i coś przemija, Ale zostanie po nas ślad. Coś rodzi się i coś przemija, Ale zostanie po nas ślad.
